Przystanek 3 - Góra Zamkowa
Z ulicy Klukowskiego skręcamy w lewo, a później idziemy pod górę. Ścieżka jest kręta i wąska, po obu stronach rosną drzewa i krzewy. W większości zauważamy wiązy, jesiony i graby, a z krzewów bardzo rozpowszechniony bez dziki czarny, trzmielinę pospolitą. Sam teren wokół Grodziska jest porośnięty roślinnością ruderalną i trawami. Obecnie, podobnie jak w przypadku cmentarza żydowskiego, jest to teren "pozostawiony sam sobie". Wokół ruin zamczyska rosną drzewa, i tu znów mamy typowe wiązy, jesiony i graby, krzewy leszczyny i dzikiego bzu czarnego. Na tym przystanku bardziej od roślinności urzeka nas widok, rozpościerający się z tego miejsca. Wysokość południowej ściany dochodzi do kilkudziesięciu metrów. Widać wyraźnie ulicę dr. Klukowskiego, młyn wodny na niebieskiej wstędze Wieprza, łąki, a w oddali ciemną linię lasu. Właściwie stąd oglądamy prawie cały Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy. Teren, który kiedyś wybrano pod budowę grodu warownego posiada naturalne walory obronne. Od strony południowej - wysoka skarpa, podobnie jak i od strony wschodniej. Natomiast od północnego zachodu cypel od pozostałego lądu oddzielono przekopaną, głęboką fosą. Z tej też strony usypano wysoki wał ziemny, licowany kamieniami. Od tamtych czasów niewiele się zmieniło: od południowej strony grodzisko jest niedostępne, po przeciwnej stronie teren łagodnie opada w dół i przechodzi w pola uprawne, a ze wschodniej ściany prowadzi wąska ścieżka. Dawny gród warowny dziś jest jednak tylko kupą kamieni. Schodzimy z góry; za chwilę pójdziemy w te miejsca, które przed chwilą obserwowaliśmy z kilkudziesięciometrowej ściany południowej.